Uncategorized

Co kryć może „umowa frankowa”?

Wcześniej pisaliśmy o tym jak „rozróżnić kredyt frankowy”. Dziś przedstawimy kilka przykładów, co w takiej umowie kredytowej, w jej zapisach może być ukryte, co niekoniecznie jest dobre dla nas – kredytobiorców. Takie zapisy w języku fachowym nazywa się „klauzulami niedozwolonymi” lub „klauzulami abuzywnymi”.
Jednym z przykładów klauzuli niedozwolonej jest zapis dotyczący wskazania kwot minimalnych opłat i prowizji bez jednoczesnego określenia kwot maksymalnych. Co ono oznacza? Taki zapis jest nieprecyzyjny, ponieważ dopuszcza możliwość pobrania przez bank dowolnej kwoty wybranej według jego uznania, czasami banki nie wskazują kryteriów według których określana jest cena danej czynności; w konsekwencji konsument jest niepewny co do kosztów zawartej umowy oraz niemożliwość zweryfikowania słuszności i celowości działania banku.
Innym przykładem jest pobieranie podwójnych opłat, czyli w sytuacji, gdy do umowy kredytu sporządzany jest aneks, w związku z wcześniejszą spłatą kredytu lub zmianą oprocentowania, pobierana jest opłata za wskazaną czynność, ale także za sporządzenie tegoż aneksu.
Bank nie powinien także pobierać opłaty z tytułu wysłania do kredytobiorcy lub poręczyciela wypowiedzenia umowy kredytu. Taka sytuacja jest niedopuszczalna.
Kolejnym przykładem klauzuli niedozwolonej jest zmiana postanowień regulaminów oraz tabel opłat i prowizji oraz tabel opłat i prowizji. W zawieranej przez konsumenta umowy kredytu z bankiem, powinny być zawarte warunki dokonywania zmian danej umowy. Niedopuszczalny jest fakt, że bank będzie ich dokonywać według własnego uznania i w dowolnie przez siebie wybranym czasie.
Idąc dalej. W umowie kredytu powinny być wymienione konkretne przesłanki dotyczące wypowiedzenia umowy przez bank.
Zdarzają się przypadki, gdzie w umowie jest zapis dotyczący zmiany wysokości oprocentowania. Konsument, gdy zawiera umowę o kredyt hipoteczny o stałym oprocentowaniu żyje w świadomości, że stopa procentowa przez cały czas obowiązywania umowy będzie taka sama. Możliwość wskazania innej jego wysokości niż zawarte jest to w umowie może być dokonane tylko w drodze zmiany umowy.
Bank nie może też niejako zmusić kredytobiorcę do posiadania rachunku oszczędnościowo‐rozliczeniowego w banku, w którym udzielany jest kredyt. Umowa rachunku bankowego jest oddzielną umową. Na jej podstawie konsument może dokonywać różnych operacji, które nie mają bezpośredniego związku z umową kredytu hipotecznego. W końcu prowadzenie rachunku w danym banku to kolejne koszty.
To tylko niektóre z przykładów klauzul niedozwolonych zawartych w umowach kredytowych, aż chce się napisać tylko jedno „ciąg dalszy nastąpi…”

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *